poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Hotel LaLaLa Sopot

Dzisiaj więcej zdjęć niż tekstu :)
Niedawno wybraliśmy się na zwiedzanie hotelu LaLaLa w Sopocie.
Jest to ośmiopokojowy hotel, w którym każdy pokój ma inny wystrój.
Obejrzeć mogliśmy oczywiście tylko te, które nie są zajęte przez gości.
Niestety muszę przyznać, że nie usatysfakcjonowało mnie to spotkanie,
miałam nadzieję, że dowiemy się dlaczego pokoje wyglądają tak a nie inaczej,
kto je zaprojektował i jaki był zamysł autora.
Dowiedzieliśmy się tyle ile wypytaliśmy.
W hotelu znajduję się również sala konferencyjna, niestety nie mogliśmy jej zobaczyć, ponieważ jest połączona z pokojem (tak to zrozumiałam), który był w danym momencie zajęty.
Najbardziej przypadły mi do gustu dwa białe pokoje, jeden z niebieskimi akcentami a drugi z różowymi. Jak pokoje tak i toalety były dopasowane do wystroju. Tu z kolei spodobały mi się toalety w czarne grochy i ta wypełniona okrągłymi lustrami.
Na parterze znajduje się restauracja, w której serwowane są śniadania. W okresie letnim organizowane są tam również koncerty. Restauracja ma wyjście na śliczny taras, który chroniony jest kamiennym murkiem i różowym jeleniem.
Zdecydowanie hotel ten jest specyficzny i jedyny w swoim rodzaju na terenie trójmiasta. Schludny, zadbany z miłą atmosferą.
Jednak osobiście zdecydowałabym się na tradycyjny hotel.
A Wy co sądzicie, może ktoś z Was miał okazję spać w Hotelu LaLaLa? 
Zapraszam do obejrzenia zdjęć, buziaki!
























6 komentarzy:

  1. Ciekawe, ale i ja chyba wybrałabym tradycyjny hotel. Myślę, że taki charakterystyczny wystrój by mnie rozpraszał, a przecież chodzi o to, by odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam ale na szczęście ludzie są różni i każdemu może podobać się coś innego :)

      Usuń
  2. Mi ten pokój z czerwonymi aplikacjami na ścianach przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi również, najprzyjemniejszy moim zdaniem

      Usuń
  3. Super hotel:) Wygląda mega:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, wygląda cudnie. Te rogi:)

    OdpowiedzUsuń