Pokazywanie postów oznaczonych etykietą festiwal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą festiwal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 października 2015

Good food festival Dubrovnik

22-25 października w Dubrowniku odbył się przepyszny Good Food Festival.
Przez trzy dni w lokalach biorących udział w tym wydarzeniu można było spróbować specjalnie przygotowanych dań po okazjonalnych cenach. Również koło bramy Pile rozłożyły się kramiki z lokalnymi trunkami i produktami, które można było spróbować i zakupić.


 
23.10 odbyła się wielka uczta na Stradun czyli głównej ulicy starego miasta. Za 20 kun można było zakupić talerz i spróbować dań, które restauratorzy przygotowali na tę okazję. Jedzeni zniknęło w tak szybkim tempie, że na zdjęciach widać już tylko puste stoły.




Jeśli ktoś z Was planuje odwiedzić Dubrownik, zachęcam do zarezerwowania noclegu już we wrześniu/październiku. Temperatura wciąż idealna do plażowania a turystyczny zgiełk jest znacznie mniejszy niż w czerwcu/lipcu/sierpniu.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Woodstock 2015

Ten Woodstock był inny niż wszystkie. Nie byłam na początku ani na końcu festiwalu. Spędziłam tam niespełna dwa dni. Znajomi dziwili się po co jadę na Woodstock "na chwilę". Jak to po co? Żeby poczuć klimat, naładować baterię na kolejny rok i czekać z utęsknieniem na kolejny, 22 Przystanek Woodstock. Przechadzałam się między ludźmi, uśmiechałam się, przytulałam, rozmawiałam. Poznałam wspaniałych ludzi z którymi spędziłam moją krótszą wersję Wooda. (pozdrawiam wszystkich ziomków, którzy mnie przygarnęli). Nie wiem jak u Was ale u mnie w rodzinie zanim zaczęłam jeździć do Kostrzyna, wszyscy traktowali to miejsce jak jedną wielką ćpalnie, orgie i brud. Jak wielkie było zdziwienie moich dziadków, że po tygodniu (sic!) spędzonym na woodstockowym polu WRÓCIŁAM w całości i w dodatku bez brzucha! BA! W zeszłym roku mogłam pojechać z moją młodszą siostrą. Teraz po pięciu latach rokrocznego wyjeżdżania na ten piękny festiwal rodzina jest już spokojna, od czasu do czasu, przewracają oczami i mówią "kiedy Ty w końcu dorośniesz" albo "nie wystarczy Ci już, tyle razy tam byłaś". 
Ale co zrobić jak dorastać się nie chce a Woodstock to najwspanialsze miejsce na ziemi, który wrósł we mnie jak mój dom rodzinny-do obu tych miejsc chce wracać.

Łapcie zdjęcia i poczujcie ten klimat.

wtorek, 26 sierpnia 2014

VI Festiwal Przyjemności Muzycznych: Kobiety






Pokochałam ich piosenkę Marcello <3
Pogoda już zupełnie nie wakacyjna, jesień się zbliża nieubłaganie.
To nic, szkoda tylko, że znowu będzie trzeba zasiąść do książek
W weekend Freedom Festiwal w Żukowie wpadajcie!





poniedziałek, 25 sierpnia 2014

woodstock 2014


Zaczęłyśmy przygodę z woodstockiem wyjeżdżając z Gdyni do Szczecina. W Szczecinie miałyśmy kilka godzin przerwy więc na spokojnie zjadłyśmy i odpoczęłyśmy. W pociągu do Kostrzyna LUKSUS cztery miejsca na nas dwie! Cały czas się zastanawiam, czy to my miałyśmy takie szczęście na wygodę w pociągu, bo znaczna większość marudziła strasznie.


Z racji tego, że przyjechałyśmy na woodstock we wtorek a otwarcie jest w czwartek, trzeba było się czymś zająć. Tak więc z Monią poszłyśmy na warsztaty robienia flagi. Ubaw po pachy, Monia cała umorusana a flaga prześliczna! Niestety wieczorem spadł deszcz i się rozmyła :c


Kryszna i ASP działają już w środę, także po zrobieniu flagi i obiadu ruszyłyśmy na koncert Offensywy w Krysznie a później na dość kontrowersyjny występ kabaretu skeczów męczących.


Woodstock w tym roku nawiedził parę razy deszcz ale to nic. Poranki wyglądały tak samo: wyczłapanie się z namiotu, pędem pod prysznice, do lidla na śniadanie i zaczynamy myśleć co będziemy robić. Wybrałyśmy się na spotkanie z Czubaszek i Lindą. Przyznam szczerze, że spotkania z różnymi osobistościami to naprawdę świetna sprawa!


Godzina 15:00 wszyscy zbiegamy pod główną scenę, bo w końcu najbardziej wyczekiwana chwila w roku!
ROZPOCZĘCIE WOODSTOCKU. Z Czarnulką i Patryczkiem <3 wszyscy wyczekujemy Romana Polańskiego, który co roku otwiera woodstock swoim ekstra gwizdkiem. A potem już tylko odrzutowce, wrzaski, klaskanie i uśmiechy.


Po rozpoczęciu na scenę wyszedł Muniek z T.love Martyna dostała słonecznika i bansowałyśmy przez cały koncert z naszym kwiatkiem. Po koncercie namówiłyśmy Patryka i Czarną na piękne wspólne zdjęcie, które mam w pokoju i przypomina mi o tych pokemonach<3


Drugi dzień woodstocku to 01.08 czyli w 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego.
Tysiące ludzi stoi w miejscu na minutę a później wspólnie śpiewamy hymn.
 

Później już koncert LAO CHE na ktorym bawiliśmy się z Monią Czarną i Patrykiem. Monia uciekła w tłum a my spokojnie słuchaliśmy i znaleźliśmy przy okazji Łosia. 

 
Ostatni dzień przeznaczyłyśmy na zwidzanie wooda a głównie strefy NGO, gdzie zrobiłyśmy sobie śliczne zdjęcia. Przy okazji znalazłyśmy znak Kostrzyna o którym nic nie wiedziałyśmy.


Ostatni dzień był najsmutniejszy jak zwykle, nasza bajka się kończy i trzeba wracać do rzeczywistości.
Coma, Zmaza, the sixpanter i szybko do namiotu spakować się. Nawet nasza mysz, która co noc do nas przychodziła chciała się pożegnać i weszła mi na stopę :c
 

Krysznowcy i codzienne przemarsze.

 



Żeby nie wracać tak szybko, wybrałyśmy się najpierw do Poznania.
Cel: pukające się koziołki, stary browar, rogale marcińskie


Stary browar ślicznie odnowiony i wygospodarowany.
A przy browarze park i leżaczki, na którym poleżałyśmy chwilę...dłuższą chwilę.



W południe poszłyśmy na stary rynek zobaczyć pukające się koziołki.
Tłum był większy niż w lutym :)

  



W końcu przyjechałyśmy do domu a tam takie powitanie :)


Buziaki!

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

VI Festiwal Przyjemności Muzycznych: Grażyna Łobaszewska


 





Kolejna seria zdjęć z VI Festiwalu Przyjemności Muzycznych, tym razem zdjęcia Grażyny Łobaszewskiej i zespołu. Lubię ten festiwal za możliwość poznania i posłuchania nieznanych mi artystów. A już niedługo Freedom Festival w Żukowie na który serdecznie zapraszam. Powoli nadganiam zaległości ze zdjęciami więc oczekujcie woodstockowego openerowego i norweskiego wpisu. Buziaki!



czwartek, 26 czerwca 2014

na kaszubach się dzieję










Wakacje się zaczynają, sesja się skończyła a na Kaszubach można znaleźć mnóstwo ciekawych inicjatyw.
Shakin'dudi, maleo reggae rockers, marika, jan gałach band i wiele innych świetnych artystów można będzie usłyszeć w niedługim czasie w Kartuzach i okolicach.

Do tego:
festiwal filmu kaszubskiego w miszewku 3,10,17,24 lipca
festiwal żukowskie lato muzyczne 6,13,20,27 lipca
kartuski festiwal muzyki organowej i kameralnej 6,27 lipca
jarmark kaszubski w stężycy 12 lipca
biesiada kaszubska w sulęczynie 13 lipca
festiwal kultury łowieckiej knieja w ostrzycach i sierakowicach 19 lipca
dni kultury kaszubskiej w kartuzach 24-27 lipca
międzynarodowy festiwal jazz w lesie w sulęczynie 25-26 lipca
festiwal tradycji kaszubskich i mistrzostwa polski w zażywaniu tabaki w chmielnie 27 lipca

może coś Wam się spodoba i wpadniecie na kaszuby :)
buziaki!

czwartek, 5 września 2013

Kaszëbë Music Festiwal

 

Wakacje się skończyły, Stowarzyszenie Perspektywa przygotowało dla nas coś na poprawę humoru :)
7 września spotkajmy się w Kartuzach na Wyspie Łabędziej żeby jeszcze na jakiś czas odgonić jesień i wspólnie potańczyć pod sceną na pierwszej edycji Kaszëbë Music Festiwal. 
Jeden dzień, 11 kapel, stoiska lokalnych twórców i pokazy mistrzów yo-yo.
Gwiazdą wrześniowego wieczoru będzie KAPELA ZE WSI WARSZAWA jednak zapraszam Was już na pierwszy koncert, moi znajomi z zespołu TUOK na pewno Was nie zawiodą c:
Do zobaczenia w sobotę!
START: 15.00!
WJAZD: free!



wtorek, 3 września 2013

to już koniec... freedom cover festival







więcej zdjęć na facebook'u :)

Trzy dni mocnych brzmień w Żukowie zakończył koncert Luxtorpedy, świetne uwieńczenie imprezy. Niektóre covery mogę śmiało nazwać lepszymi od pierwowzorów :) Pogodę mieliśmy woodstockową dzięki czemu sporo ludzi wpadło zobaczyć co dzieję się nad jeziorkiem w Żukowie. Chassis i Medebor rozgrzali tłum schodząc ze sceny i śpiewając piosenki razem z fanami. Freedom Cover Festival to nie tylko koncerty ale i możliwość wspólnej zabawy z dziećmi robiąc małe śliczne laleczki z patchworkowem czy bawić się w bezpiecznej strefie pod sceną gdzie nie trzeba było martwić się, że niechcący ktoś je popchnie czy nie zauważy. Jeśli nie byliście wpadnijcie za rok, a jeśli byliście to chyba nie muszę Was już namawiać żebyście wpadli :D Dziękuję bardzo Jareckiemu za zorganizowanie imprezy. Mam nadzieję, że ze wszystkimi wolontariuszami spotkam się już niedługo na kolejnych koncertach!